Jedną z drobnych przyjemności, jaką celebruję zawsze, gdy kolejny rok ma się ku końcowi, są przenosiny do nowego kalendarza. Od bardzo dawna osobiste kalendarze, tak zwane książkowe, pełnią w moim życiu bardzo ważną funkcję. To one zainspirowały mnie w 1990 roku do pisania dzienników; wprawdzie potem po kilku latach kronikarski zapał minął, ale notesy i [...]
Sezon na kasztany
Dzisiaj, na zakończenie weekendu, chwilowa dygresja od wątku izraelskiego. Warszawa, jesień, słońce. Rozpoczęliśmy dzisiaj kolejny sezon na jesienno-zimowe spacery po Łazienkach. Niesamowicie się zrelaksowałam. Łazienki jesienią są chyba najpiękniejsze. Chociaż na pewno będzie tak, że przyjdzie zima i napiszę, że nie ma to jak Łazienki zimą (pusto, biało, cicho). Ale jesienne Łazienki zdecydowanie przebijają wszystkie [...]
Working, working
Tak w charakterze update’u, co u mnie słychać. Nie piszę na blogu (inspiracji biegowych i okołobiegowych chwilowo brak), ale piszę gdzie indziej i co innego. Oto mój domowy warsztat pracy: stary i rozchybotany kuchenny stół, którego jednak nie opłaca nam się ani skręcać, ani sklejać, ani tym bardziej wymieniać na coś bardziej stabilnego, ponieważ już [...]


Komentarze