334-335

Ciągle coś mnie boli. W czwartek, tuż przed startem do Biegu Konstytucji, zaczęła mnie boleć prawa kość piszczelowa. Nie byłoby w tym nic dziwnego, albowiem bóle w przedniej części piszczeli są u biegaczy dość częste, gdyby nie fakt, że wspomniany wyżej fragment kończyny dolnej bolał mnie ostatnio dokładnie rok wcześniej, a mianowicie 3 maja 2011, podczas [...]

Dziewięćdziesiąty szósty

Bieganie, jak zwykle w sobotę, o siódmej. Bardzo dobra pogoda: 15 stopni, bezwietrznie, sucho. Nawet nie najgorzej się czułam. Pragnę odnotować, że na swojej drodze spotkałam dziś kilku biegaczy, w tym aż dwie dziewczyny! Z jedną nawet wymieniłyśmy uśmiechy – było to bardzo miłe. Nigdy wcześniej jej nie widziałam i pewnie nigdy więcej nie spotkam, [...]

93.94.95

Nie ma mnie tu już za bardzo. Nawet odczuwam coś w rodzaju wyrzutów sumienia, że nic nie piszę, nie aktualizuję. Więc jestem. Myślę sobie, że może to ostatni wpis przed długim okresem milczenia, bo szykuje mi się ekstremalnie pracowity miesiąc, a może i dwa miesiące, w każdym razie maj będzie trudny do przetrwania i nie [...]

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.