Praca mnie lubi i nie odpuszcza – nawet na urlopie. Dzisiaj więc tylko cytat znaleziony przypadkiem. Spodobał mi się. Zamyśliłam się nad nim na chwilę. Istoty ludzkie wiedzą mnóstwo rzeczy, z których część jest prawdziwa, i stosują je. Kiedy podobają nam się rezultaty, nazywamy to mądrością. A powiedział to niejaki Herbert A. Simon (1916-2001), socjolog, [...]
Tenebrae
Nie jestem jakoś specjalnie zachwycona życiem, co chyba widać na załączonym obrazku. Już tyle lat nie byłam na zwolnieniu lekarskim – a zwłaszcza na tak długim – że nie pamiętam, co się na takim L4 powinno robić. Teoretycznie powinno się spać, patrzeć w sufit, zażywać lekarstwa, grzać się pod kocykiem. Ja po tygodniu grzania się [...]
Na chorobowym
Gdybym napisała, że jest mi źle – skłamałabym. Dobrze jest poleżeć pod ciepłym kocykiem i mieć wszystko w nosie. Jestem na legalnym chorobowym i regeneruję nadwątlone oskrzela. Mam zresztą wrażenie, że cała jestem trochę nadwątlona. Mój głos zupełnie nie mój. Nie poznaję w lustrze swojej bladej, pozbawionej makijażu twarzy, ale też nie ciągnie mnie szczególnie [...]
Pięćdziesiąty siódmy
Z dwudniowym opóźnieniem notuję bieg pięćdziesiąty siódmy (środa). Trochę zwolniłam – permanentna kumulacja spraw, obowiązków i zobowiązań, wieczorami padam jak kawka, więc wolę pospać do tej szóstej, nawet to jest luksusem. Jutro może pojadę na Łosiowe?
Czterdziesty siódmy
Dziś: zimno, zimno, ale wcale nie zimniej niż wczoraj. Wiało mocniej. Pozapinana szczelnie pod samą szyję, wszystkie suwaki zamknięte, rękawiczki w mankietach kurtki, głowa tkwiąca głęboko w wiatroodpornym czapkowym wynalazku – cóż mi się może stać. Tylko dwa rodzaje pogody mogą mnie zatrzymać w domu: huragan łamiący gałęzie – pod naszą szerokością geograficzną taki wiatr [...]
Czterdziesty czwarty
www.hyperakt.com Dzisiaj świat cały mówi o Baracku Obamie. Przyznam, że i ja uległam urokowi nowego prezydenta Stanów Zjednoczonych. Właściwie uległam jego urokowi jak tylko zobaczyłam go po raz pierwszy, ale wtedy – gdy już było wiadomo, że wystartuje w wyborach o fotel prezydenta USA – wróżyłam mu klęskę. Nie doceniłam. No właśnie, Obamy? a może [...]
Słowa na koniec
Dwa tygodnie temu, przeglądając stare notesy przy okazji wyprowadzki z firmy, znalazłam w jednym z nich dwa wycinki prasowe z Gazety Wyborczej, pochodzące z ostatnich dni 1999 roku. Niestety nie wiem, z jakiego dnia dokładnie, bo oczywiście wycięłam je ze szpalty pracowicie i równiutko, pozbawiając je daty, tak istotnej z perspektywy prawie całej dekady.
Łaskawe
W niedzielę wieczorem skończyłam Łaskawe i z ulgą zamknęłam ponadtysiącstronicowe tomiszcze. Piszę o tym dopiero dzisiaj, ponieważ dopiero wczoraj – we wtorek rano, w samochodzie, gdy odstawiłam Maksia do przedszkola i jechałam do pracy, w pięknym słońcu i pierwszym mroźnym powietrzu tej zimy, co przywiodło mi na myśl okrutne rosyjskie mrozy dziesiątkujące niemieckich żołnierzy na [...]
Na kanapie
Dzieje się. W sobotę późnym wieczorem Piotr poleciał do Tel Avivu. Dołączam do niego za siedem dni. W Tel Avivie temperatura dzień w dzień wynosi 30-32 stopnie C, niebo bezchmurne, na mapach synoptycznych wielkie żółte słońce. Noce: 26 stopni. Trudno mi sobie wyobrazić jak będę tam funkcjonować - w tym prawie pustynnym, suchym klimacie. Ale oczywiście [...]
Escape From Freedom
Życie ma tylko jeden sens: sam akt życia jako taki. To jest zdanie z Ucieczki od wolności Ericha Fromma. Ile lat życia trzeba mieć za sobą, żeby dojść do takiego wniosku? Czy każdemu z nas dana jest możliwość uświadomienia sobie w pewnym momencie – choćby podskórnie i niejasno – że właśnie o to w życiu chodzi? Gdy [...]


Komentarze