You are currently browsing the tag archive for the 'maraton' tag.

Rok 490 p.n.e. Trwa wojna grecko-perska. Armia perska dowodzona przez Dariusza ląduje pod miejscowością Maraton, zagrażając bezpośrednio Atenom.

“[...] Ateńczycy, mimo iż w głosowaniu opowiedzieli się za aktywną polityką Militiadesa, wciąż wzdragali się na myśl o tym, że mieliby sami stanąć i stawić czoła budzącym grozę najeźdźcom. Ledwie armia demokracji, kierując się pod Maraton, zniknęła z pola widzenia, pewien człowiek opuścił miasto, udając się w przeciwnym kierunku, na południe, na Peloponez. Był to niejaki Filippides, słynny atleta, najwybitniejszy w mieście biegacz, człowiek o niebywałej wytrzymałości i szybkości. Przebywając oszałamiającą odległość ponad 225 km w ciągu zaledwie dwóch dni, drugiego wieczoru swego biegu zszedł z dzikich wzgórz na północy Lacedemonu do doliny Eurotasu. Gdy słońce skryło się za szczytami Tajgetu, Filippides dotarł do luźnego skupiska nieufortyfikowanych koszar i świątyń – Sparty.

Read the rest of this entry »

Chyba jednak Poznań. Ja bardzo lubię i potrzebuję mieć wszystko uporządkowane, i wiedzieć, co się mniej więcej będzie działo w perspektywie kilku miesięcy. Nie podjęcie decyzji o miejscu startu oznaczać by mogło dla mnie daleko idące konsekwencje w postaci opuszczania się w treningu, bo skoro cel nie jest jasno i precyzyjnie określony, to po co się wysilać…? Jeszcze skuteczniejszym bacikiem będzie zarejestrowanie się na liście startowej i uiszczenie opłaty startowej - dopełnię tych formalności niezwłocznie po dokonaniu kilku drobnych uzgodnień pośród rodziny.

Read the rest of this entry »

Zrobiłam dzisiaj krótki research w sieci w celu zorientowania się, a raczej odświeżenia sobie wiedzy o kalendarium europejskich maratonów w sezonie jesiennym. Z terminami maratonów to jest tak, że każda impreza pretendująca do tytułu poważnego międzynarodowego maratonu wybiera sobie jedną charakterystyczną datę i później mniej więcej się jej trzyma przez kolejne edycje. I tak na przykład Maraton Warszawski przeprowadzany był dotychczas w przedostatnią niedzielę września (w tym roku mamy odstępstwo od tej reguły, bo termin MW wyznaczono na 28 września). Maraton w Łodzi to jest zawsze sam środek maja, a Mistrzostwa Polski w Maratonie, czyli Dębno – pierwszy weekend kwietnia. Maraton w Poznaniu jest z kolei ostatnim dużym polskim maratonem w roku – jego termin przypada na drugi weekend października.

Read the rest of this entry »

Krótki rzut oka w moją biegową buchalterię.

W ciągu siedmiu lat biegania przebiegłam 8532 km – licząc włącznie z wczorajszym treningiem. Na samym początku nie liczyłam kilometrów zbyt dokładnie, ponieważ nie dysponowałam wówczas narzędziem – oprócz dość prymitywnego sposobu, jakim było użycie mapy i kawałka nitki – które w sposób precyzyjny pokazywałoby mi zrobione w terenie kilometry. Ale mam z grubsza policzone, że w 2001 przebiegłam 489 km, a w 2002 – 903 km. Począwszy od 2003 roku mam zalogowany w dzienniku treningowym każdy bieg, a ponieważ wówczas zaczęłam biegać po dobrze pomierzonych i przeważnie tych samych trasach, więc błąd pomiaru, nawet jeśli występuje, to jest dość niewielki.

Anyway, na dzień dzisiejszy licznik pokazuje mi zgrabne, acz nierówne 8532 km.

Read the rest of this entry »

Historii z Busterem Martinem ciąg dalszy. Pomijając fakt, że nieoczekiwanie podniósł statystyki mojego raczkującego bloga, mocno byłam dziś zaskoczona próbując od rana znaleźć w necie jakiekolwiek informacje o tym, czy pan Martin dobiegł do mety, a jeżeli tak – to z jakim czasem. Google jakby nagle nabrało wody w usta, bo wyszukiwanie kierowało mnie wyłącznie do niedzielnych serwisów. Strona Flora London Marathon kompletnie zignorowała Bustera Martina nie umieszczając go na liście zawodników, którzy ukończyli dystans. Bardzo to wszystko było dziwne: przecież 101-letni maratończyk nie może być jednodniową gwiazdą mediów, w stosunku do takich ludzi nie traci się zainteresowania z dnia na dzień.

Read the rest of this entry »

Pokazywały go dzisiaj wszystkie telewizje. Człowieka, który najprawdopodobniej zostanie najstarszym maratończykiem na świecie. Nazywa się Buster Martin i jest Brytyjczykiem. Dziś miał wystartować w Maratonie Londyńskim. Bieg został już zakończony, ale Martin pewnie jeszcze biegnie: dał sobie 14 godzin na ukończenie dystansu 42 kilometrów. Buster Martin ma 101 lat.

Read the rest of this entry »

 Niesamowitego newsa wyszperałam dzisiaj na Onecie: Samobójczy atak bombowy podczas biegu maratońskiego. Ta informacja pewnie za jakiś czas zniknie lub zostanie przeniesiona do archiwum, więc wklejam tutaj jej treść:

Samobójczy atak bombowy podczas biegu maratońskiego w Weliwerija w Sri Lance uśmiercił 14 osób – informują agencje. Wśród ofiar znaleźli się minister transportu i ruchu drogowego tego kraju Jeyaraj Fernandopulle, a także były olimpijczyk Kuruppe Karunaratne i trener kadry Sri Lanki Lakshman de Alwis. Read the rest of this entry »

 

grudzień 2009
P W Ś C P S N
« lis    
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031  

Klikalność

  • 24,762 odwiedzin
Add to Technorati Favorites