You are currently browsing the tag archive for the 'forerunner' tag.

Kolejny piękny poranek. Nie wiem, jak w innych rejonach kraju, ale w Warszawie nieprzyzwoity wyż i nawet przyłapałam się dzisiaj na myśli, że dobrze byłoby, gdyby spadło troche deszczu: irytuje mnie fruwające wszędzie pierze z mleczy-dmuchawców. Słońce, słońce, słońce – wstało dzisiaj razem ze mną, bo o 4:54. Udało mi się wybiec z domu zgodnie z planem, kwadrans po piątej byłam już na pierwszym kilometrze. Głównym problemem, jaki zajmował moje myśli przez połowę dzisiejszego biegu było pytanie, dlaczego mój forerunner nie zlicza mi dystansu.

Read the rest of this entry »

Mija drugi tydzień wdrażania się do biegania po długiej przerwie. Założenia zrealizowane generalnie w stu procentach: dałam sobie dwa do trzech tygodni na ogólne rozbieganie i przypomnienie nogom systematycznego pokonywania dystansów dłuższych niż kilka kilometrów. Póki co jest tak, że gdyby moja kondycję i wytrenowanie mierzyć skalą -200 do 200, to określiłabym swój stan na około -150.

Read the rest of this entry »

 

listopad 2009
P W Ś C P S N
« paź    
 1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
30  

Klikalność

  • 22,991 odwiedzin
Add to Technorati Favorites