Kolejny piękny poranek. Nie wiem, jak w innych rejonach kraju, ale w Warszawie nieprzyzwoity wyż i nawet przyłapałam się dzisiaj na myśli, że dobrze byłoby, gdyby spadło troche deszczu: irytuje mnie fruwające wszędzie pierze z mleczy-dmuchawców. Słońce, słońce, słońce – wstało dzisiaj razem ze mną, bo o 4:54. Udało mi się wybiec z domu zgodnie [...]
Święta
Marzec 22, 2008 - autor: Dodaj komentarz
Mija drugi tydzień wdrażania się do biegania po długiej przerwie. Założenia zrealizowane generalnie w stu procentach: dałam sobie dwa do trzech tygodni na ogólne rozbieganie i przypomnienie nogom systematycznego pokonywania dystansów dłuższych niż kilka kilometrów. Póki co jest tak, że gdyby moja kondycję i wytrenowanie mierzyć skalą -200 do 200, to określiłabym swój stan na [...]


Komentarze