Umieszczam tu moje stare teksty o bieganiu, pisane w latach 2002-2004. Strasznie się kiedyś tym wszystkim ekscytowałam i czułam ogromną potrzebę przelewania swych refleksji na papier, który – jak wiadomo – wytrzyma wszystko. Wytrzymał również te gniotowate felietony, jakie zdarzyło mi się popełnić. Dzisiaj, gdy je czytam, to czuję potrzebę eliminowania zbędnych przecinków, wykrzykników i znaków zapytania, a także niektórych przymiotników, trącących pensjonarską egzaltacją – co też zresztą uczyniłam, poddając teksty drobnym zabiegom redakcyjnym przed umieszczeniem ich na blogu. Niewiele to pomogło, jeżeli chodzi o ich aspekty literackie, ale przynajmniej czytam je teraz bez bólu zębów.
Nowe
Komentarze
Najpopularniejsze wpisy
Chcesz biegać? Zajrzyj tutaj
Czytam, oglądam
Tagi
bieganie
buty biegowe
cel biegowy
Chiny
czas wolny
forerunner
foto
historia
imprezy biegowe
kilometraże
kobieta
książka
kulinaria
macierzyństwo
maraton
Maraton Warszawski
miasto
migawki
mp3
muzyka
nie o bieganiu
obejrzane
odchudzanie
olimpiada
PDA
Pekin
podróż
polityka
przeczytane
Półmaraton Warszawski
rodzina
rolki
siłownia
terroryzm
to lubię
trening do maratonu
Tybet
wakacje
Warszawa
WAT
zdrowie
zmiana
Łosiowe Błota
święta polskie
życie codzienne
Archiwum
- listopad 2009 (4)
- październik 2009 (20)
- wrzesień 2009 (14)
- sierpień 2009 (7)
- lipiec 2009 (3)
- czerwiec 2009 (4)
- maj 2009 (12)
- kwiecień 2009 (10)
- marzec 2009 (9)
- luty 2009 (7)
- styczeń 2009 (13)
- grudzień 2008 (18)
- listopad 2008 (16)
- październik 2008 (17)
- wrzesień 2008 (15)
- sierpień 2008 (17)
- lipiec 2008 (10)
- czerwiec 2008 (15)
- maj 2008 (20)
- kwiecień 2008 (28)
- marzec 2008 (7)
Klikalność
- 22,456 odwiedzin




No comments yet
RSS dla komentarzy tego wpisu