You are currently browsing the daily archive for czerwiec 26th, 2008.
Oczywiście mam na myśli bieganie. Ale wiem, że to tak na pozór wygląda: te dystanse, które człowiek zwykle przemierza głównie miejską komunikacją, względnie rowerem lub – w ostateczności – na wrotkach, tymczasem ja potrafię je przebiec; te barbarzyńskie poranne pobudki, kiedy zrywam się na bieganie nieprzytomna jak poborowy w trakcie pierwszego roku służby, podczas gdy normalni ludzie przekręcają się wówczas na drugi bok i naciągają kołdrę na głowę. Ale to naprawdę nie jest żadne bohaterstwo. Nazwałabym to raczej ciężkim uzależnieniem.




Komentarze