You are currently browsing the daily archive for czerwiec 22nd, 2008.
Przerzuciłam trzy tony węgla i miałam chwilowo trochę oddechu. I trochę wolnego czasu – całe jedno popołudnie tylko dla siebie – z którym nie za bardzo wiedziałam, co zrobić. Cierpię na ostry syndrom pracoholika: życie tak wypełnione harmonogramami, obowiązkami, zadaniami i celami do zrealizowania, że gdy w międzyczasie pojawia się taka kategoria zdarzeń, jaką jest Czas Wolny, to kompletnie głupieję. Tak było dzisiaj w południe. Rodzina na wyjeździe, właśnie skończyłam z ostatnim wagonem i nagle się okazało, że nie mam nic do zrobienia. Rzecz niebywała. Co począć z tak nieoczekiwanym prezentem od losu?




Komentarze