You are currently browsing the daily archive for czerwiec 5th, 2008.
Stoimy w kolejce do kasy w P&P; w koszyku doniczka ze świeżą bazylią, kilka bułek, jagodowy powerade i papier toaletowy. Gorąco, mimo klimatyzacji wywołującej przeciągi w całym centrum handlowym. Coś mi doskwiera, jakiś dyskomfort. Wiercę się w miejscu, przestępuję z nogi na nogę, patrzę bezmyślnie na wszystkie strony, co chwilę sprawdzam, która godzina. Piotr nachyla się do mnie i z tym swoim niepowtarzalnym uśmiechem, o którym Dokładnie Wiem Co On Oznacza, pyta się: Masz ochotę na lody? Patrzę na niego mało przytomnie i mówię: W tej chwili jedyne na co mam ochotę, to zdjąć buty.





Komentarze