You are currently browsing the daily archive for maj 15th, 2008.
Taki widok będę miała z okna – za mniej więcej rok. Ale ja dzisiaj nie o przyszłości, tylko o dzisiejszym bieganiu. Ze wstydem donoszę, że rano nie wstałam – poległam sromotnie na całej linii, a co gorsza – prawie bez walki. Buty biegowe czekające na mnie w przedpokoju były uosobieniem wyrzutów sumienia, gdy w końcu zwlokłam się z łóżka około szóstej. Nie mogłam ich tak zostawić: takich biednych, nie zakurzonych, nie wyprowadzonych na spacer. Po powrocie z pracy pojechałam więc na Łosiowe Błota.





Komentarze