<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Ależeś się wystroiła'</title>
	<atom:link href="http://inthecat.wordpress.com/2008/05/08/alezes-sie-wystroila/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://inthecat.wordpress.com/2008/05/08/alezes-sie-wystroila/</link>
	<description>The long run is what puts the tiger in the cat</description>
	<pubDate>Sun, 27 Jul 2008 02:42:36 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
		<item>
		<title>Przez: joycat</title>
		<link>http://inthecat.wordpress.com/2008/05/08/alezes-sie-wystroila/#comment-51</link>
		<dc:creator>joycat</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 19:09:37 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://inthecat.wordpress.com/?p=142#comment-51</guid>
		<description>Ja myślę, że wszelkiego rodzaju gadżety to takie nasze zabawki. Oczywiście można się bez nich doskonale obyć, ale skoro są, to czemu z nich nie korzystać :) Bywają pożyteczne. Bieganie z pulsometrem pozwoliło mi poznać możliwości organizmu; w okresie, gdy trenowałam do maratonów, tętno było jednym z najważniejszych wyznaczników poziomu mojego wytrenowania, nie wyobrażam sobie, abym miała je mierzyć podczas np. długich wybiegań za pomocą dwóch palców przyłożonych do tętnicy szyjnej :)</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ja myślę, że wszelkiego rodzaju gadżety to takie nasze zabawki. Oczywiście można się bez nich doskonale obyć, ale skoro są, to czemu z nich nie korzystać <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> Bywają pożyteczne. Bieganie z pulsometrem pozwoliło mi poznać możliwości organizmu; w okresie, gdy trenowałam do maratonów, tętno było jednym z najważniejszych wyznaczników poziomu mojego wytrenowania, nie wyobrażam sobie, abym miała je mierzyć podczas np. długich wybiegań za pomocą dwóch palców przyłożonych do tętnicy szyjnej <img src='http://s.wordpress.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /></p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Niekończąca się opowieść, czyli o żółtej marynarce &#171; marszoblog</title>
		<link>http://inthecat.wordpress.com/2008/05/08/alezes-sie-wystroila/#comment-48</link>
		<dc:creator>Niekończąca się opowieść, czyli o żółtej marynarce &#171; marszoblog</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 14:24:52 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://inthecat.wordpress.com/?p=142#comment-48</guid>
		<description>[...] się opowieść, czyli o żółtej&#160;marynarce    Zainspirowany postem blogowej znajomej postanowiłem przeprowadzić publiczny rachunek sumienia. Otaczają nas gadżety, promocje, [...]</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>[...] się opowieść, czyli o żółtej&nbsp;marynarce    Zainspirowany postem blogowej znajomej postanowiłem przeprowadzić publiczny rachunek sumienia. Otaczają nas gadżety, promocje, [...]</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: marszoblog</title>
		<link>http://inthecat.wordpress.com/2008/05/08/alezes-sie-wystroila/#comment-45</link>
		<dc:creator>marszoblog</dc:creator>
		<pubDate>Sat, 10 May 2008 08:05:18 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://inthecat.wordpress.com/?p=142#comment-45</guid>
		<description>Ostatnio kolega proponował narzucić mi swoją myśl, że jeśli ktoś jest gadżeciarzem to pewnie talentu nie ma za wiele, nadrabia efektem. 
Nie wydaje mi się, to też odznaka, że ktoś traktuje trening poważnie, traktuje swoje bieganie priorytetowo, profesjonalne przygotowanie ułatwia pokonywanie słabości.
Pamiętam jak na jednym w moich Harpaganów, kiedy już ciągnęły opary, pomyślałem ile kosztowało mnie to wszystko, wezbrało się trochę złości i na tym jeszcze 3km zrobiłem.
Z drugiej strony tęsknie za minimalizmem i treningi biegowe robię tylko ze stoperem (te do 11km;).</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnio kolega proponował narzucić mi swoją myśl, że jeśli ktoś jest gadżeciarzem to pewnie talentu nie ma za wiele, nadrabia efektem.<br />
Nie wydaje mi się, to też odznaka, że ktoś traktuje trening poważnie, traktuje swoje bieganie priorytetowo, profesjonalne przygotowanie ułatwia pokonywanie słabości.<br />
Pamiętam jak na jednym w moich Harpaganów, kiedy już ciągnęły opary, pomyślałem ile kosztowało mnie to wszystko, wezbrało się trochę złości i na tym jeszcze 3km zrobiłem.<br />
Z drugiej strony tęsknie za minimalizmem i treningi biegowe robię tylko ze stoperem (te do 11km;).</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
