You are currently browsing the daily archive for maj 8th, 2008.
Co to się z nami porobiło. Dawniej wciągało się na grzbiet byle bądź bawełnianą koszulinę, kończyny dolne okrywało się tak zwanym dresem, na nogi tenisówki, klucz od domu do kieszeni, i w drogę. A teraz cuda wianki, korowody przed bieganiem takie jak przed wyruszeniem na wojenną misję. Postęp – w świecie biegowym galopujący w równie zawrotnym tempie, jak w pozostałych dziedzinach życia – dotyka nie tylko kwestii mody, ale również, a może przede wszystkim zagadnień technologicznych. Biegamy poowijani w kable i czujniki niby cyborgi. Przyznajmy się do tego głośno: jesteśmy gadżeciarzami. Samo bieganie w stanie – rzec by można – czystym, nie rajcuje nas już tak mocno jak dawniej, dlatego też staramy się ubarwić je i urozmaicić poprzez różnorakie dodatki. Te dodatki mogą być natury materialnej lub ideologicznej (biegnę w imię czegoś, przeciwko czemuś, biegnę dookoła świata, przez siedem kontynentów – wachlarz możliwości jest tutaj bardzo szeroki).





Komentarze