W tematach biegowych nie zadziało się dzisiaj nic. Zawdzięczam to mojemu synowi, który był łaskaw wstawać w nocy około dziesięciu razy. Jest jak bańka-wstańka. My go do łóżka, a on z łóżka. Cichutko, beszelestnie podchodzi do schodów do naszej sypialni i tam zastyga w dziwnym stanie na pograniczu jawy i snu. No więc my znowu go do łóżka. A on za chwilę z łóżka. Oczywiście oboje nie śpimy, tylko czuwamy i nasłuchujemy. Piotr po takiej nocy ma oczy niby królik i mało przytomne spojrzenie, ja natomiast – kłopoty z pobudką. Na dzisiaj rano miałam zaplanowane bieganie na Łosiowych. Niestety – obudziłam się kompletnie rozbita, postanowiłam więc złapać jeszcze godzinkę snu, zwłaszcza że Maks od trzech godzin już nie lunatykował, więc miałam nadzieję, że też odeśpi zarwaną noc. Nie pomyliłam się: wstał dopiero przed ósmą.
Ale bieganie przepadło: było już za późno na wyprawę do lasu. Niedzielny poranek z rodziną rządzi się własnymi prawami: trzeba zrobić kluski na mleku, wydać śniadanie. Trzeba po prostu BYĆ. Dzisiaj zamiast tekstu dwie fotki z wczorajszego biegu.
Pierwsza zrobiona przez Andrzeja Chomczyka, mojego dobrego znajomego z biegowych tras (odsyłam na stronę Entre Team). Andrzej robi znakomite zdjęcia i praktycznie każda biegowa impreza w Warszawie może poszczycić się zrealizowaną przez Andrzeja fotograficzną dokumentacją). Zdjęcie, które poniżej zamieszczam, zrobił mi wczoraj na tym legendarnym podbiegu pod Agrykolę.
Druga fotka jest autorstwa mojego męża i zrobiona została na 100 metrów przed metą. Widać walkę?







2 comments
Comments feed for this article
maj 5, 2008 @ 6:01 pm
marszoblog
Widać walkę:)
Zupełnie niespodziewanie podobną toczyłem dzisiaj na treningu, musiałem stanąć, bo szykował się reset ciała.
Niech pękają kolejne zawody, gratuluję!
maj 5, 2008 @ 10:13 pm
joycat2
Dziękuję
Czasami lepiej się zatrzymać, niż paść na twarz z powodu sensacji okołosercowych. To na treningu. Ale na zawodach, wiadomo, rozsądek zawodzi, nawet gdy pulsometr wyje wielkim głosem, a tętno przekracza górny limit ostatniej strefy