You are currently browsing the daily archive for kwiecień 18th, 2008.
Krótki rzut oka w moją biegową buchalterię.
W ciągu siedmiu lat biegania przebiegłam 8532 km – licząc włącznie z wczorajszym treningiem. Na samym początku nie liczyłam kilometrów zbyt dokładnie, ponieważ nie dysponowałam wówczas narzędziem – oprócz dość prymitywnego sposobu, jakim było użycie mapy i kawałka nitki – które w sposób precyzyjny pokazywałoby mi zrobione w terenie kilometry. Ale mam z grubsza policzone, że w 2001 przebiegłam 489 km, a w 2002 – 903 km. Począwszy od 2003 roku mam zalogowany w dzienniku treningowym każdy bieg, a ponieważ wówczas zaczęłam biegać po dobrze pomierzonych i przeważnie tych samych trasach, więc błąd pomiaru, nawet jeśli występuje, to jest dość niewielki.
Anyway, na dzień dzisiejszy licznik pokazuje mi zgrabne, acz nierówne 8532 km.
Indie spisały się znakomicie. Mam na myśli oczywiście organizację sztafety olimpijskiej, która wczoraj zawitała do Delhi. Indyjska policja wystawiła na ulice ilość funkcjonariuszy nie widzianą w tym mieście ponoć nigdy wcześniej – 16 tysięcy policjantów całkowcie zamknęło centrum Delhi; trasę sztafety skrócono do minimum, tak że sam bieg trwał zaledwie pół godziny. Na 2-kilometrowym odcinku siedemdziesięciu uczestników sztafety biegło z pochodnią po kilkanaście metrów (z prostego rachunku wynika, że każdy z nich miał do pokonania, woow! aż 28 metrów z pochodnią) i oddawało ogień kolejnej osobie. Na trasie sztafety stali głównie Chińczycy, przedstawiciele chińskiej diaspory w Indiach, natomiast Tybetańczyków oraz każdego, kto niósł tybetańską flagę, policja natychmiast pakowała do samochodu i wywoziła daleko od centrum wydarzeń.




Komentarze