Feed on
Wpisy
Komentarze

Archive for marzec, 2008

Dzisiaj w Warszawie odbył się 3. Carrefour Półmaraton Warszawski. Nie mam szczęścia do tego biegu.

Przeczytaj cały Post »

Znajomi nieznajomi

Wczorajszy trening zrobiłam na poligonie WAT. Chciałam biec na Łosiowe, ale do zachodu słońca pozostało niewiele czasu - rozsądek przeważył, bo nie byłam pewna, czy zdążę wrócić na stadion przed zapadnięciem zmroku, nawet jeżeli miałabym zrobić niepełną pętlę. Wykręciłam więc cztery pętelki po poligonie, z czego ostatnią jeszcze przy resztkach światła dziennego. Na szczęście z [...]

Przeczytaj cały Post »

O pożytkach z biegania

Na dobrą sprawę to w bieganiu nie ma ani nic przyjemnego, ani pożytecznego. Powiem więcej: jest to aktywność wyłącznie dla masochistów. Wprawdzie biegacze niechętnie się do tego przyznają i każdy zapytany, czy bieganie jest przyjemne, będzie opowiadał niestworzone historie o przyjemności jaką czerpie z biegania, ale w skrytości ducha każdy z nich doskonale wie, że [...]

Przeczytaj cały Post »

Szewski wtorek

Z moich obserwacji wynika, że święta wpływają degradująco na ludzkie samopoczucie i wygląd. Potwierdza to zresztą pobieżna lustracja współpracowników, z których co drugi narzeka na poświąteczne zmęczenie, niezidentyfikowany ciężar w wątrobie i ogólne rozmamłanie, a każdy obnosi z bolesną miną podkrążone oczy i ziemistą cerę. Korków rano nie było, co oznacza, że bardziej inteligentni ludzie [...]

Przeczytaj cały Post »

Rano odniosłam małe zwycięstwo nad własnym leniem. Budzik miałam nastawiony jak zwykle na 6:15. Zadzwonił. Bez zastanowienia wydałam komendę „Przełóż na godzinę 6:30”. O 6:30 natomiast, bez większych wyrzutów sumienia, wyłączyłam budzenie - z pełną świadomością, że oto przepada moje lanoponiedziałkowe bieganie. Ale od czego mamy naszych milusińskich. O godzinie 7:30 tup, tup, tup w [...]

Przeczytaj cały Post »

Święta

Mija drugi tydzień wdrażania się do biegania po długiej przerwie. Założenia zrealizowane generalnie w stu procentach: dałam sobie dwa do trzech tygodni na ogólne rozbieganie i przypomnienie nogom systematycznego pokonywania dystansów dłuższych niż kilka kilometrów. Póki co jest tak, że gdyby moja kondycję i wytrenowanie mierzyć skalą -200 do 200, to określiłabym swój stan na [...]

Przeczytaj cały Post »

Początek

Na każdym zebraniu jest tak, że ktoś musi zacząć pierwszy.
Ten cytat jest być może niedokładnie przywołany, ale dobrze oddaje mój obecny stan ducha. Nie lubię zaczynać, mimo że początek jest niezbędny, aby coś potem miało swoją kontynuację. W każdy Nowy Rok dostaję drgawek na widok kalendarza, w którym widnieje 365 pustych, niezapełnionych treścią dni. Myśl [...]

Przeczytaj cały Post »